Nabity w butelkę! I to bezzwrotną!

23 Listopad 2010

butelka_lomza

Butelka Łomży niepasteryzowanej

Dzisiaj robiłem piwne zakupy, które z założenia miały się mieścić w kwocie uzyskanej ze sprzedaży butelek. Ot, takie przyjemne z pożytecznym.

Ponieważ Łomża ostatnio się całkiem nieźle reklamuje, a jej pasteryzowana, knajpiana wersja całkiem mi smakuje (wyróżnia się na tle piwnopodobnych napoi spod znaku Lecha i Tyskie), a w knajpie embargo na piwa w butelkach bezzwrotnych nie obowiązuje.

Tak więc zakupiłem Łomżę Niepasteryzowną. Ascetyczna naklejka, kształtna butelka 0,33l… skusiłem się. I, ku mojemu rozczarowaniu – się zawiodłem.

Nie jest warta swojej ceny, to pewne. Nie jest też godna występować na półce piw niepasteryzowanych obok Ciechana albo Noteckiego…

Smak. Sikaczowy do kwadratu. Goryczka rodem z kiepskiego lagera, poza tym zero, autentycznie zero smaku.

Równej porażki dawno nie piłem. Jednak sprawdza się stwierdzenie, że piwa koncernowe (a Łomża należy do Royal Unibrew) nie są w stanie wypuścić dobrego piwa.

Łomży mówimy stanowcze nie. Ktokolwiek będzie miał ochotę – tysiąckroć bardziej polecam piwa z Czarnkowa.

PS

około 5cio miesięczny termin ważności…

One Response to “Nabity w butelkę! I to bezzwrotną!”


  1. [...] piwa z mniejszych browarów, które do nich należą. Ostatnio opisałem sytuację z Niepasteryzowaną Łomżą . Tym razem skusiłem się na Niepasteryzowanego [...]


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.