Lokalny Patriotyzm w modzie – Miłosław Pilzner

11 Styczeń 2012

Dzisiaj postanowiłem wyskoczyć po piwo do lokalnego sklepiku – a może mnie czymś zaskoczą? Nie pomyliłem się, bo mój wzrok zatrzymał się na jedynym piwie z banderolką. Głosi ona dumnie: “Piwo z browaru Fortuna”. Okazało się, że jest to Miłosław Pilzner. I w sumie nie miałem jakiegoś strasznego ciśnienia, żeby je spróbować, ale przekonały mnie do tego trzy hasła:
1. Otwarta fermentacja;
2. Kontretykieta;
3. Nazwa piwa.

Zacznę od punktu trzeciego. Otóż jestem fanem lokalnego patriotyzmu, a tym razem browar Fortuna postanowił nazwać piwo od nazwy miejscowości. Punkt dla nich. Teraz punkt drugi – idąc za ciosem, na kontretykiecie znajdziemy informację o największej bitwie powstania poznańskiego. Oraz o tym, że same wydarzenie na obrazie uwiecznił Kossak (swoją drogą lubił piwo, bo namalował też plakaty dla Browaru Zwierzyniec). Ponieważ wpis jest piwny, a nie historyczny – nie będę weryfikował dydaktycznej wartości tej informacji.
No i punkt pierwszy – otwarta fermentacja. Nie muszę tłumaczyć dlaczego.

Ok, tyle tytułem wstępu. Piwo w koszyku, a za chwilę w domu. Czas na fakty z etykiety:

Alkohol: 5,4%
Ekstrakt: 12,5%
“Piwo dolnej fermentacji, pasteryzowane”. Co ciekawe, Pan w sklepie polecał mi to piwo słowami: “to jest jakieś nowe, dolna fermentacja”. Nie ma to jak marketing ;)

I teraz w sumie najmniej przyjemna część.
Piana cienka jak rosół na gwoździach. Słaba, znika bardzo szybko.
Kolor: jasne, klarowne.
Zapach: jakiś taki nijaki. Raczej słodowy niż chmielowy. Brak mi w nim takiej zapowiedzi goryczki, która w pilznerach pojawiać się powinna.
Smak: powiem tak – szkoda gadać. Jak woda po piwie, za mało goryczki, za kwaśne.

Zdziwiło mnie to, bo spodziewałem się więcej. Wskoczyłem więc na stronę browaru, a tam:

“Pilzner to najpopularniejszy w Polsce gatunek piwa. Jednak i tym razem Browaru Fortuna nie skusiła produkcja piw głównego nurtu. Wystarczy jeden łyk „Miłosławia”, żeby przekonać się, że nie jest to kolejne „piwo jasne pełne”. Swój odmienny smak i aromat zawdzięcza zarówno otwartej fermentacji, jak i użytym do jego produkcji odmianom chmielu. Korzystają z niego tzw. browary „rzemieślnicze”, które produkują swe niezwykłe produkty dla mniejszych choć niezwykle oddanych grup konsumentów, poszukujących odmiany w świecie piwa.”
Za: http://www.browarfortuna.pl/index.php/miloslaw-pilzner/ 

Odniosę się do pogrubionego. Fakt, browar nie skusił się na produkcję piwa głównego nurtu. A szkoda, bo zamiast dobrego pilznera wyszło im coś gorszego. To raz. Dwa: jeśli ten smak i aromat zawdzięczają specjalnym odmianom chmielu i otwartej fermentacji – to ja przepraszam. Trzy: jeśli celują w małe grupy konsumentów, to może znajdą tych przypadkowych. Bo na oddanych to bym nie liczył.

Co ciekawe, na stronie chwalą się, że nie jest to “kolejne jasne pełne”, ale z dumą głoszą to na etykiecie… Fakt, nie jest to “kolejne” jasne pełne.

Tutaj potwierdza się stare przysłowie, że proste rzeczy trudno jest zrobić. Chcąc być lepszym niż “kolejne jasne pełne” Fortunie się nie udało. Są inni, co jednak nie znaczy lepsi.

 

Miłosław Pilzner

 

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.