Spieszę wyjaśnić, że to nie jest docelowy wygląd tej strony. Nie jest nawet zaprojektowany, ot po prostu moja pisanina w nieśmiertelnym notatniku. Jeśli jesteś zaś zaintrygowany celem i genezą tej strony, możesz przeczytać co następuje.

Historia
Idea tej strony narodziła się w naszych (to jest mojej i Marcina) głowach po koncercie przerywanym komentarzami niejakiego Poniedzielskiego. Pan ten, w dość dowcipnym i zjadliwym tonie wykładał nam w Imparcie we Wrocławiu różnice pomiędzy tymi z Marsa, a tymi z Wenus. Fantastyczny koncert postanowiliśmy jak zawsze uczcić browarkiem w miejscowej knajpce. Tam, w oparach dymu z Pall Malli i przy szklankach Tyskiego dokonaliśmy genialnej obserwacji otaczającego nas świata. A raczej podsumowaliśmy nasze obserwacje.

Obserwacje:
Każdy z nas jest w sumie istotą w pewien sposób zależną od mediów. Media są różne, dzielą się według środka przekazu, czy też według grupy docelowej. My postanowiliśmy skupić się na tej drugiej. A w szczególności na mediach spod znaku “dla mężczyzn”.

Charakterystyka:
Pisma, bo je wzięliśmy najpierw na tapetę, są różne. Te męskie można podzielić na:
ogólnorozwojowe;
erotyczne;
porno.
Kryterium podziału to po prostu % objętości poświęcony na szerokie spektrum fragmentów kobiecego ciała, tudzież na stopień rozszerzenia nóg na fotkach. Mimo stanowczych różnic w tej kwestii, każde z pism zasypuje nas tym samym: reklamami.

Reklamy:
Tutaj zaczyna się katastrofa. Otóż zauważyliśmy, że my, faceci, jesteśmy zasypywani gradem reklam kosmetyków, kremów, samoopalaczy, salonów SPA, gabinetów odnowy biologicznej… Próżno szukać w tych pismach reklam piwa, tudzież słynnej “Łódki Bols”. Nic. Ostatnią reklamę piwa w prasie widziałem w “Wiadomościach wędkarskich”.
Co to oznacza?
Odpowiedź jest prosta: żyjemy w świecie konsumpcjonizmu. Potrzebne jest napędzanie gospodarki. Ponieważ kobietom nie ma już co sprzedać, a szafki w łazienkach pękają już od nadmiaru kremów pod oczy, na nos, na noc, na dzień, na podwieczorek, do ust, do powiek, do policzków, do paznokci, do… itd itd… Ten rynek się już nasycił. Trzeba szukać nowego. A tym nowym rynkiem jesteśmy, Panowie, MY. Tutaj powstaje jednak problem. Facet, który lubi wypić piwo i pielęgnację paznokcie rozumie jako połączenie dwóch słów: krótkie i czyste – nie jest zbyt atrakcyjnym klientem. Trzeba więc wypromować nowego “faceta”. Taką hybrydę, niemal metroseksualną istotę, która zacznie przejmować się brakiem peelingu, zarost będzie usuwać laserowo, stosować krem pod oczy, chodzić do SPA itd… Taki facet jest kolejnym rynkiem zbytu i pożywką dla tysięcy firm, które kobietom nie mogą już nic więcej wcisnąć.
W efekcie tzw prasa “męska” zaczyna napełniać swoją kasę przychodami z takich właśnie reklam. Reklam, mających pokazać, że mężczyzna teraz musi mieć idealne paznokcie, do tego fryzurę za 250 zł, paznokcie równe co do 0,01 mm oraz delikatną, acz rozpoznawalną wprawionym okiem tapetę na twarzy. I tutaj nie zrozumcie mnie źle: nie jestem fanem śmierdzącego potem faceta, który przy każdym skłonie prezentuje z dumą tzw “uśmiech hydraulika”. Ba, nawet kąpię się codziennie. Chodzi mi o skrajność w drugą stronę.
Zresztą, co ja będę tłumaczył. Część i tak nie zrozumie, bo już jest stracona, a Ci, którzy mają zrozumieć – już załapali o co chodzi.

Tak więc, wracając do histroii idei tej strony, postanowiliśmy przeciwdziałać. Suto pokrzepieni złocistym płynem najpierw wyłożyliśmy nasze żale obecnym przy stoliku gorszym połowom. Potem, kiedy one dla świętego spokoju nam przytaknęły (co my wzieliśmy za nasze pierwsze zwycięstwo) zaczęliśmy snuć plany.

“Mężczyzna nie liść, musi iść…”

Takimi to pięknymi słowami uraczył nas tego dnia Poniedzielski. I takie to piękne słowa stały się kierunkiem, w jaki postanowiliśmy iść. Na razie nie ruszając się z miejsca, postanowiliśmy stworzyć stronę, na której każdym zaszczuty przez natarczywy marketing facet znajdzie coś dla siebie. Miały być adresy puntów rekrutacyjnych Legii Cudzoziemskiej, punkty gdzie można zamustrować się na statek albo platformę wiertniczą, reklamy WKU itd…
Mało tego, poszliśmy dalej. Po kolejnej wycieczce do baru mieliśmy już przed oczami nie stronę, a PORTAL. PORTAL… tak, to brzmi dumnie. Mieliśmy więc przed oczami wizję PORTALU, gdzie faceci mogą… a w sumie mogą wiele rzeczy. Szczegółów nie będę opisywał, bo może jeszcze się do tego weźmiemy i coś tu wyjdzie. W każdym razie – miało być fajnie.
Taki po prostu portal społecznościowy. Oczywiście o targecie węższym niż nasza-klasa, ale zawsze.

Idea była piękna… ale szybko się skończyła. W sensie nie skończyła się, ale jej wykonanie było ciągle odkładane w czasie. A to jeden z pomysłodawców stał się szczęśliwie wynajmującym mieszkanie od banku… a kiedy już ten miał wszystko za sobą, to drugi zrobił to samo i teraz zajmuje się odkuwaniem płytek w łazience. Tak, robi to sam i nie przejmuje się paznokciami. W każdym razie znalazłem teraz chwilkę czasu i postanowiłem wykorzystać tą kupioną prawie rok temu domenę i przysługujące mi miejsce na serwerze przynajmniej po to, żeby coś napisać…
A może zrobię sobie tu bloga?
Eee…. Chyba nie.

W każdym razie, jeśli masz jakiekolwiek uwagi, podoba Ci się ten pomysł, a może uważasz, że jest do dupy – pisz. Napisz do nas na
crosis[at]idepozapalki[toczka]pl
Każdy mail zostanie przeczytany.

3 Responses to “O idepozapalki :)”

  1. Crosis Says:

    Jak widać bloga zrobiłem. Efekty właśnie oglądacie.

  2. Mania Says:

    Co prawda nie jestem facetem, głęboko w archiwum też nie sięgnęłam- z braku czasu- ale to co zdążyłam przeczytać podoba mi się! Piszesz bardzo ładnym językiem polskim( co w necie nawet polskojęzycznym , zresztą w prasie też) nie jest takie oczywiste..
    Jeśli pozwolisz, zaglądnę tu sobie czasem..
    Pozdrawiam

  3. Mania Says:

    A propos, mnie bardzo odpowiada taka asceza w wystroju strony… :)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.